O mnie

Jak zaczęła się moja przygoda

Mam na imię Wojtek, od ponad 5 lat moją pasją jest knifemaking. Pierwszą styczność z kowalstwem miałem w wieku około 15 lat wtedy ojciec zmontował mi prowizoryczną kotlinkę kowalską. Były to totalne podstawy kowalskie typu kucie pręta w kwadrat, rozpłaszczanie go itp. Zrobiłem wtedy pare przebijaków i jeden nóż. Wyszedł lekki niewypał ale do dzisiaj leży u ojca w garażu i jak trzeba to nawet coś utnie. Nie wiedziałem wtedy, że w internecie znajdę informacje, dzięki którym mogę polepszyć swoje umiejętności i porzuciłem to.

W późniejszym czasie grając w różne gry typu RPG jak była tylko możliwość craftowania rozwijałem drzewko tej umiejętności na maxa. Jakoś zawsze mnie do tego ciągnęło. 10 lat później brat pokazał mi filmik Trollskiego, w którym wykuwa nóż ze starego klucza. Wtedy pojawiła się w mojej głowie myśl, że też jestem w stanie samemu coś takiego zrobić. Wiem jak używać narzędzi. Oglądając filmy w tej tematyce teoria, której nauczyłem się na studiach odnośnie obróbki cieplnej nagle nabrała sensu, więc postanowiłem spróbować.

Pierwsza próba

Pierwsza próba po takiej przerwie była średnio udana, jednak udało mi się wykuć pierwszy (a właściwie to drugi) nóż i go wykończyć. Wykonałem go na totalnym „freestylu”. Ostrze było znośne za to rękojeść tego noża to totalny dramat, jednak dzięki temu mogłem wyciągnąć pierwsze wnioski i wykorzystać je przy następnym. Niestety druga próba okazała się totalną porażką ponieważ nóż się nie zahartował i wyginał się jak kawałek plasteliny. Zacząłem szukać kolejnych informacji i przy trzeciej próbie zmieniłem technologie no i się udało. Wiadomo po drodze znowu zdarzyły się błędy i kolejne wnioski zostały wyciągnięte (to zostało do teraz i chyba nigdy się nie skończy). Wyszedł konkretny nóż bushcraftowy. Zaliczył solidne tyranie podczas testów, typu batonowanie drewna na ogniska, przecinanie prętów mosiężnych i stalowych, byłem z niego mega dumny. To dało mi kolejnego kopa do działania i w wolnej chwili co chwilę coś robiłem.

Cały czas szukając nowych inspiracji zacząłem trafiać na zagraniczne kanały o tematyce nożowej dzięki temu stworzyłem swój styl tworzonych noży. Wykonując moje noże staram się korzystać z metod używanych w dawnych czasach. Kształt noża, jego grubość i wstępną geometrię nadaje wykuwając je ręcznie, koło wodne do napędzania kamieni szlifierskich zastąpiłem szlifierką pasową. Moim zdaniem noże wykonywane w ten sposób są niepowtarzalne i wyjątkowe. Mimo mając opanowany proces kucia danego noża każdy wychodzi nieco inny.

Dlatego jeżeli szukasz wyjątkowego narzędzia do kuchni, lasu lub po prostu cenisz sobie rzemiosło i jesteś ciekaw jak powstają takie noże zapraszam na moją stronę i media społecznościowe.